Czy piłka nożna niszczy nasza planetę?

Informacja Prasowa - 05.12.2019
185

Czy piłka nożna niszczy nasza planetę?

Świat piłki nożnej powinien dokonać rachunku sumienia i przyjrzeć się, jak wpływa na środowisko, przekonuje czołowy ekspert ds. zmian klimatu, wyliczając, iż piłkarze produkują średnio trzy razy więcej CO2 niż przeciętna osoba.

Instytucje sportowe, takie jak Premier League czy FIFA powinny robić więcej w kierunku powstrzymania zmian klimatu, przekonuje czołowy ekspert Andrew Welfle z Tyndall Centre for Climate Change Research na University of Manchester. Jak wskazują wyliczenia, obecnie podróże piłkarzy przekładają się na trzykrotnie wyższy poziom emisji CO2 niż wynosi średnia innych osób.

Rekordzista wyprodukował ponad 50 ton CO2 rocznie

– Czołowi piłkarze są podziwiani przez rzesze fanów za swoją grę na boisku, jednak ich liczne podróże powodują, że zawodnicy znajdują się na liście największych indywidualnych trucicieli Ziemi, przyspieszających zmiany zachodzące w klimacie. Międzynarodowa popularność piłki nożnej oznacza, że najlepsi piłkarze na świecie poświęcają dużo czasu na podróże na europejskie oraz światowe rozgrywki, kumulując loty i przyczyniając się do dalszego niszczenia środowiska, bardzo często nie robiąc wystarczająco dużo lub w ogóle nic, by to skompensować – czytamy w opracowaniu Eco-Friendly Footballers.

Organizacja przeanalizowała podróże gwiazd piłki nożnej i na tej podstawie sporządziła listę 20 czołowych piłkarzy, którzy w tym roku wyprodukowali najwięcej CO2. Największym winowajcą jest gwiazda PSG, Marquinhos, którego tegoroczne podróże na rozgrywki w Europie oraz na świecie liczyły łącznie ponad 110 tys. km, co przyczyniło się do powstania ponad 50 ton CO2. Zamykający dwudziestkę Christiano Ronaldo grający obecnie w Juventusie, w tym roku pokonał ponad 25 tys. km, przyczyniając się do powstania 12,6 ton CO2. Choć to ponad czterokrotnie mniej niż wyprodukował Marquinhos, to i tak aby zachować neutralność środowiskową Ronaldo powinien ograniczyć powstawanie CO2 o 95 proc., piszą autorzy opracowania.
Na liście, na 18. miejscu znalazł się także polski piłkarz Robert Lewandowski, który w 2019 r. wylatał już ponad 26,5 tys. km, produkując 12,9 ton CO2. Na lotnicze przygody Lewandowskiego składają się nie tylko liczne podróże – niedawno gwiazdor Bayernu Monachium wystąpił w filmie instrukcji bezpieczeństwaprzygotowanym dla linii lotniczych Qatar Airways.

Kluby powinny poczuć odpowiedzialność
Fakt, że w czasach gdy świat dyskutuje o zmianach klimatu, piłkarze częściej występują w reklamach linii lotniczych niż w kampaniach społecznych na rzecz środowiska, pokazuje, że świat piłki nożnej ma do odrobienia pracę domową. Organizacje sportowe powinny stanowić przykład dla innych i pomóc ograniczyć rozbudowane sposoby podróżowania powodujące szkody dla środowiska, uważa ekspert Tyndall Centre for Climate Change Research.

– Uważam, że wizerunek organizacji takich jak Premier League, FIFA czy indywidualnych klubów, jest ważną kwestią do przedyskutowania. Jeżeli te instytucje znalazłyby się w centrum zainteresowania, to nie mam wątpliwości, że zrobiłyby więcej i podjęłyby szybsze działania by zredukować swój wpływ na środowisko. Nikt nie chce być na dole tabeli ligowej, nawet jeśli dotyczyłoby to wpływu na środowisko – powiedział Welfle w rozmowie z Eco-Friendly Footballers.

– Charakter świata piłki nożnej, gdzie drużyny regularnie podróżują na duże odległości na rozgrywki, gdzie dodatkowo liczni zagraniczni gracze oraz działacze regularnie latają pomiędzy swoimi domami i miejscami pracy stanowi gotową receptę na wysoki ślad węglowy. Te emisje są znaczące i gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że fani piłki drużyn także czasami podróżują drogą lotniczą, to realny wpływ na środowisko jest pewnie o kilka rzędów wielkości większy – uważa Welfle.

Na razie kluby piłkarskie nie zrobiły wiele, by powstrzymać zmiany klimatu. Chlubnym wyjątkiem jest klub Forest Green należący do Ligi Angielskiej, nazywany “najbardziej zielonym klubem piłkarskim na świecie”, który po podjęciu działań we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych otrzymał certyfikat carbon-neutral.

– Jeżeli kluby ograniczyłyby korzystanie z prywatnych odrzutowców i wdrożyłyby politykę alternatywnych sposobów komunikacji dla swoich zawodników i pracowników, to stanowiłoby to ścieżkę do radykalnego ograniczenia w najbliższym czasie poziomu emisji gazów cieplarnianych – sugeruje Welfle.

 

Liczby, które robią wrażenie

Wyniki podsumowania przygotowanego przez Eco-Friendly Footballers przy użyciu metody 2019 Ballon d’Or shortlist, robią jeszcze większe wrażenie, gdy przełoży się je na codzienne zużycie energii.

Na przykład ilość energii zużyta podczas podróży Roberto Firmino, odpowiada rocznemu poziomowi zużycia energii przez sześć domów, podczas gdy 45,1 ton CO2 wyprodukowane podczas podróży zawodnika Tottenham, Son Heung-min, powstałoby przy ładowaniu ponad 5,75 mln smartfonów.

Gwiazdy świata piłki nożnej nie są pierwszą grupą społeczną, której liczba podróży spotyka się z napiętnowaniem komentatorów. Wcześniej, w świetle zainteresowania pojawiły się podróże liderów biznesu, których przykładem były loty Elona Muska, a także podróże światowych liderów.

źródło: rynek-lotniczy.pl

 

Comments

comments

185
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...