Czy Europa idzie w kierunku totalnej inwigilacji obywateli?

Redakcja PR - 12.12.2017
131

Czy Europa idzie w kierunku totalnej inwigilacji obywateli?

W zeszły tygodniu strona internetowa „Redaktionsnetzwerk Deutschland” (RND) poinformowała, że niemiecki rząd zastanawia się nad wprowadzeniem rozwiązań prawnych zmierzających do wprowadzenia oficjalnych luk w oprogramowaniu tzw. „backdoor”, które umożliwiłyby zapobieganie przestępczości i terroryzmowi.

Efekt? Każdy producent oprogramowania musi dać dostęp do niego instytucjom rządowym, czyli nasz samochód, telewizor, telefon i komputer byłby na bieżąco monitorowany przez rząd.

Nie jest to pierwszy przykład, w którym Państwo chce lub wprowadza takie rozwiązania. Podczas wycieku Vault7 niektóre z narzędzi używanych przez agencje, również zostały upublicznione. Nie minęło wiele czasu, zanim zostały wykorzystane przez podmioty kryminalne: exploit, który był podstawą WannaCry, pochodzi z zestawu narzędzi amerykańskiej agencji wywiadowczej.

– Jako firma, która na co dzień zajmuje się bezpieczeństwem naszych klientów jesteśmy zdecydowanie przeciwko tego typu rozwiązaniom – mówi Łukasz Nowatkowski z firmy G DATA Software – Tak formułowane żądania bardzo często kończą się tym, że oficjalne luki w oprogramowaniu, tak naprawdę służą przestępcom. Zarówno Polska jak i Niemcy mają już wystarczające środki prawne, umożliwiające zapobieganie przestępczej działalności.

Po ujawnieniu informacji przez RND, rzecznik prasowy niemieckiego ministerstwa spraw wewnętrznych, stwierdził, że sytuacja ta jest nieporozumieniem.

– Uważam, że zmiana zamierzeń rządu jest wynikiem szybkiej reakcji całej branży IT – mówi Nowatkowski – Zmuszanie producentów do wprowadzania „backdoor-ów” do telewizorów, komputerów i smartfonów, to bardzo niebezpieczne nieporozumienie – dodaje.

Fakt ten powinien zmusić rządy i firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem do eliminacji tego typu inicjatyw. Tworzenie rządowych Trojanów to nie kwestia zwiększenia bezpieczeństwa, ale krok w drugą stronę.

– Możemy mnożyć przykłady negatywnych efektów takich działań: Snowden, wycieki danych z NSA, angażowanie nierzetelnych podwykonawców odpowiedzialnych za wprowadzanie programów szpiegujących użytkowników komputerów – mówi Nowatkowski – Całe szczęście, że pomysł ten jak na razie pozostał pomysłem, jednakże tendencja jest niepokojąca. Sądzę, że należy dążyć do zwiększenia współpracy sektora IT wzorem niemieckiej inicjatywy 170 przedsiębiorstw „My data remains in Europe”, której jesteśmy częścią.

Comments

comments

131
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...