Czego szukamy w sieci w dobie koronawirusa – dane Clue PR i DevaGroup

Informacja Prasowa - 19.03.2020
69

Czego szukamy w sieci w dobie koronawirusa – dane Clue PR i DevaGroup

Koronawirus to temat numer jeden w mediach od kilku tygodni. Jak na to zareagowali użytkownicy sieci i jakich haseł szukają najczęściej? Pierwsze wnioski z wyszukiwań polskich internautów zebrał dział Market Insight agencji Clue PR oraz DevaGroup.

Już w styczniu Polacy zaczęli sięgać do Google po informacje dotyczące koronawirusa – odnotowano wtedy ok. 2,24 mln wyszukiwań (aż 80 proc. z poziomu smartfonów). W lutym było to już ok. 5 mln zapytań (3,8 mln, czyli 77 proc. mobilnych). Dla porównania – w styczniu odnotowano 180 tys. zapytań dotyczących zwykłej grypy, a w lutym niemal 400 tysięcy. Hasła „koronawirus” szukamy na różne sposoby, najczęściej wpisywane słowa kluczowe to: „koronawirus w Polsce”, „koronawirus mapa” i „koronawirus objawy”. Musimy oczywiście pamiętać, że dane liczbowe to estymacje. – Podczas gdy za styczeń i luty, podobnie jak za lata ubiegłe mamy dosyć dokładne dane, to marzec jesteśmy w stanie estymować. Estymacje te są zazwyczaj bliskie realnej liczbie wyszukiwań, ale nie sposób przewidzieć, jak wszelkie odmiany słów kluczowych, jak „mapa zakażeń”, czy „szczepionka” wpłyną na całość zapytań – tłumaczy Krzysztof Marzec, prezes DevaGroup. – Trudno też przyjąć znane nam modele, bo nie byliśmy świadkami aż takiego intensywnego przebicia i trendu wyszukiwań do tej pory – podkreśla Marzec.

Jakie główne trendy wyróżniają się w kontekście epidemii koronawirusa? Pierwszy to zwrot ku tradycyjnym wartościom, a jeśli szukanie rozrywki – to takiej w zaciszu domowym. – Co znamienne, spadają wyszukiwania sieciowych randek i romansów, podczas gdy użytkownicy masowo szukają gier i opcji kina domowego. – Powierzchowne interakcje sieciowe zostały zastąpione aktywnościami, które możemy robić razem, w ten sposób umacniamy więzi. Trochę też dojrzeliśmy jako internauci, szukamy sprawdzonych źródeł informacji. Widać, że tam, gdzie chodzi o przyszłość naszych bliskich nie ryzykujemy – mówi Karol Świtała, partner zarządzający Clue PR. Jego słowa znajdują potwierdzenie w wynikach wyszukiwań np. platform streamingowych. Kombinacja słów Netflix, HBO i Prime była wpisana ok. 4,5 mln razy w ostatnich tygodniach, a zwykle, na przykład w październiku 2019 r. pojawia się około 3 mln razy.

Drugi trend to przygotowanie się na apokalipsę, w tym mocny nurt „preppersów”, czyli osób zbierających produkty umożliwiające przetrwanie w niesprzyjających warunkach. – Wyszukiwanie słów takich jak „koniec świata” czy „apokalipsa”, jak również szukanie produktów pozwalających przetrwać trudne czasy odzwierciedla nastroje społeczne, jakie zaczynają panować w obliczu epidemii. Z jednej strony szykujemy się na najgorsze, z drugiej szukamy wskazówek i próbujemy z nich wyciągnąć wnioski na przyszłość – mówi Alicja Wysocka – Świtała, partnerka zarządzająca Clue PR. W tym trudnym czasie szukamy autorytetów, pojawiają się też wyszukiwania znanych osób, zwłaszcza tych, które są obecnie łączone z zachorowaniem na koronawirusa – hasło „Tom Hanks” było rosnące w ostatnich dwóch miesiącach.

Jednymi z najbardziej poszukiwanych produktów w sieci okazują się konserwy i papier toaletowy. Równie skokowo wzrosła popularność różnego rodzaju maseczek (przez cały ubiegły rok średnio 100 tys. zapytań miesięcznie – w samym lutym prawie 940 tys.) czy środków dezynfekcyjnych (z średnio 20 tys. zapytań miesięcznie wzrost do 360 tys. w lutym). Użytkownicy adaptują się również do nowych warunków, bardzo wyraźny jest skok w wyszukiwaniach słowa „praca zdalna”, nie tylko w ujęciu najpopularniejszych zestawień: „koronawirus praca zdalna”, „praca zdalna oferty”, ale również „praca zdalna co to”, pokazujące być może, że część użytkowników w dobie koronawirusa przestawia się na ten tryb po raz pierwszy.

Comments

comments

69
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...