Czarne charaktery sportu – żużel

Redakcja PR - 22.02.2016
186

W każdym sporcie zdarzają się osoby z niezbyt dobrym wizerunkiem. W każdym sporcie również takie osoby wzbudzają najwięcej kontrowersji.

W każdym sporcie zdarzają się osoby z niezbyt dobrym wizerunkiem. W każdym sporcie również takie osoby wzbudzają najwięcej kontrowersji. Żużel to jeden z bardziej niebezpiecznych sportów motorowych. Może to dlatego jest tak bardzo popularny w Polsce. Kontakt maszyny z ciałem ludzkim to obcowanie ciężkiego sprzętu z delikatnym organizmem człowieka. Ale żużlowcy mają twarde pancerze. Nie jest to stal ani tytan, ale odporność na ból, porażkę, przegraną. Niektórzy radzą sobie z tym poprzez uspokojenie ciała i ducha, inni jednak reagują agresją słowną i fizyczną, gotowość do walki mają wypisaną na twarzy, wzbudzają lęk przeciwnika. Jednym z takich wojowników jest Nicki Pedersen – być może najbardziej charakterystyczny zawodnik, nie tylko z powodu zdobywania kolejnych tytułów. To przede wszystkim osoba wzbudzająca ogromne emocje wśród komentatorów, widzów, trenerów i samych zawodników. Nicki Pedersen potrafi jednak wykorzystać to, co kiedyś uznawano za jego wadę – charakter. Zarówno w sporcie, jak i wizerunku.

Sytuacji, w których Nicki Pedersen zderzył się łokciem w trakcie jazdy z którymś przeciwnikiem lub popchnął go poza torem, jest wiele. Jedną z nich jest incydent z Gregiem Hancockiem w Dackarna Malilla. Podczas biegu to Nicki spowodował upadek konkurenta, jednak ten dosłownie rzucił się na niego i doszło do rękoczynów. Warto wspomnieć o fakcie, że Hancock jest uważany za jednego z najbardziej spokojnych i opanowanych zawodników żużlowych, co doprowadziło nawet komentatorów do szoku.

Podobną sytuację zarejestrowano podczas Grand Prix Szwecji w 2014 roku. Tym razem Pedersen spowodował upadek Mateja Zagara, który w odpowiedzi na agresywną jazdę, uderzył Nickiego w kask, ten nie pozostał obojętny i kopnął przeciwnika. Takich akcji było jednak mnóstwo.

Wielu zastanawia się, czy Duńczyk ma taki charakter, czy może jest to doskonale zaplanowana akcja wizerunkowa. Co prawda bliscy Pedersena wielokrotnie wypowiadali się w reportażach na ten temat i zawsze podkreślali jego temperament. -Był niegrzecznym chłopakiem i zawsze wiedział, jak przekroczyć granicę – mówi siostra zawodnika. Ale jak można wykorzystać to w sporcie?

W zachowaniu niektórych zawodników widać strach przed nieobliczalnym stylem Pedersena. Przepychanki, starcia na łokcie, kolana to bardzo niebezpieczne sytuacje, które można przypłacić życiem lub kontuzją wykluczającą zawodnika na resztę sezonu. Niektórzy żużlowcy startujący obok Duńczyka starają się trzymać jak najdalej od jego kół, nawet kosztem przegranego biegu. Zawodnik zatem wywiera ogromną presję na innych konkurentach, on ma więc więcej psychicznego komfortu.

Druga potencjalna korzyść dla Pedersena to fakt, iż organizatorzy biegów doskonale zdają sobie sprawę z show, jakie robi zawodnik. I choć na niektórych zawodach Nicki jest obiektem drwin, niezadowolenia i gwizdów ze strony widowni, to zawsze gwarant przyciągnięcia ciekawskich widzów, wiedzą o tym również sponsorzy. Tych Nicki przyciąga jak lep muchy.

Można wiele złych rzeczy powiedzieć o Nickim Pedersenie. Najwazniejsze jest jednak, że to niezwykle utalentowany zawodnik, czego dowodem jest trzykrotny tytuł Indywidualnego Mistrza Świata i niezliczone występy drużynowe, w których zdobywał najwyższą ilość punktów. Zawsze będzie on jednym z najbardziej rozpoznawalnych i charakterystycznych pod względem jazdy. Z każdym sezonem udowadnia, że siła charakteru i umiejętności do wyjątkowa kombinacja i recepta na sukces.

Comments

comments

186
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...