Clinton vs Trump. Relacja z ostatniej debaty kandydatów

Redakcja PR - 20.10.2016
289

Ostatnia debata Clinton vs Trump

W nocy z 19 na 20 października odbyła się ostatnia z debat kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pojedynek Hillary Clinton i Donalda Trumpa miałam przyjemność śledzić podczas specjalnie zorganizowanego spotkania na Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Około 3:00 czasu polskiego rozpoczęła się ostatnia w tej kampanii debata kandydatów na prezydenta USA. Naprzeciwko siebie stanęli republikanin Donald Trump i demokratka Hillary Clinton. Debata odbyła się z udziałem publiczności. Widzowie zostali poproszeni o nie udzielanie głośno poparcia kandydatom ani komentowania ich wypowiedzi.

Gospodarzem debaty był  dziennikarz stacji FOX Chris Wallance. Na jej miejsce wybrano Uniwersytet Nevada w Las Vegas.

Debatę podzielono na sześć 15-minutowych bloków tematycznych, w tym emigracji, polityki zagranicznej i gospodarki.

Kandydaci nie podali sobie rąk na powitanie. W widocznie lepszej formie była Clinton (dosłownie weszła „cała na biało”).

Sąd Najwyższy, światopogląd i rosyjskie szpiegostwo. 

Starcie rozpoczęło się od tematu Sądu Najwyższego. Clinton powiedziała:

Potrzebujemy Sądu, który będzie jednoczył obywateli i chronił ich praw. Są najwyższy musi reprezentować nas wszystkich.

Trump odniósł się do kontrowersji wobec drugiej poprawki (prawo do posiadania broni – przyp. JD)

 Nasz kraj potrzebuje odpowiednich sędziów. 2 poprawka musi być respektowana, musimy ją wspierać, zwłaszcza teraz, gdy jest pod ostrzałem. Moi sędziowie będą reprezentować konstytucję tak, jak chcieliby tego ojcowie założyciele.

Clinton popiera 2 poprawkę,  choć uważa, że należy większym stopniu kontrolować, komu przyznaje się broń.

Trump wskazał natomiast, że w Chicago, gdzie są największe obostrzenia broni, jest najwyższy wskaźnik przemocy.

Druga poruszona kwestia to aborcja.

Trump opowiedział się po stronie pro life i zadeklarował, ze takich sędziów o takich poglądach wprowadzi do Sądu Najwyższego.

Clinton powiedziała:

Wspieram decyzje kobiet co do ich decydowania o sobie, będę bronić idei planowanego rodzicielstwa. Decyzje o aborcji są tragedią dla każdej kobiety, rząd nie powinien wkraczać w wybory, które są intymne.

Temat emigracji mocno podzielił kandydatów – Trump chce zbudować mur, Clinton zaś pakietu reform, w którym nakreślona zostanie ścieżka do uzyskania obywatelstwa.

Trump:

Clinton chce amnestii dla imigrantów – to tragiczne, musimy chronić granice. Musimy chronić naszych obywateli, chcemy bezpiecznych, trwałych granic. Przez granice falą napływa heroina, musimy ją powstrzymać. Potrzebujemy muru, żeby powstrzymać napływ narkotyków. Mamy złych ludzi w kraju, trzeba ich wyrzucić.

Clinton ripostowała:

Nie chcę przymusowego rozdzielania rodzin. Uważam, że budowa muru rozerwie nasz kraj. Jesteśmy narodem imigrantów i musimy szanować ich prawa.

Trump zarzucił administracji Obamy, że za jego kadencji z kraju „miliony ludzi było deportowanych”.  Clinton zaprzeczyła jego słowom i od razu przeszła do kontrataku – poruszyła sprawę rosyjskiego szpiegostwa na rzecz WikiLeaks:

Rząd rosyjski zaangażował się w hakowanie amerykańskiego rządu i przekazali te dane do WikiLeaks – potwierdziły to nasze agencje wywiadowcze. Czy Trump potwierdzi, że nie będzie miał wsparcia szpiegostwa rosyjskiego? Te ataki zostały wprowadzone z najwyższych poziomów Kremla i mają mieć wpływ na nasze wybory.

Trump po raz kolejny w tej kampanii chwalił Putina – „on na każdym kroku przechytrza Clinton” – powiedział.

Prowadzący zapytał Donalda Trumpa o to, czy czy potępia Rosję za to, ze stara się wpływać na politykę USA. Kandydat republikanów odparł, że Putin przechytrza amerykańskich polityków na każdym kroku.

Gospodarka, głupcze!

Kolejny blok tematów dotyczył gospodarki.

Pytanie pierwsze dostała Hillary Clinton – dlaczego plan demokratów ma przyspieszyć wzrost gospodarczy, który obecnie wynosi ok. 1%.

Clinton:

Chcę rozwijać infrastrukturę, pomagać biznesowi, chcę podnieść minimalną pensję, żeby ludzie nie odczuwali ubóstwa, mimo że pracują. Chcę więcej edukacji, p to, by pomóc ludziom w przyszłości. Chcę iść tam, gdzie są pieniądze, chcę by korporacje płaciły więcej niż płacą teraz.

Trump zarzuciła Clinton, że chce podnosić podatki.  Od razu podał alternatywną propozycję:

Niech  kraje NATO płacą za to, że ich chronimy. Będziemy renegocjować umowy handlowe, przez to uciekają ze Stanów miejsca pracy. Wypowiemy umowy i wprowadzimy nowe.

Clinton zarzuciła Trumpowi, że sam kupował chińską stal i inne produkty zza granicy. Trump odgryzł się, że może „poprowadzić kraj, tak jak prowadzi swoje firmy”. Zaatakował kandydatkę demokratów, mówić, że „pomogła rozwinąć się ISIS”.

Kwestia kobiet, tajemnicze fundusze, skorumpowane media. 

Kolejny blok pytań przerywany był licznymi oskarżeniami, tak ze strony Trumpa, jak i Clinton. Gospodarz debaty poprosił Donalda Trumpa o wyjaśnienia odnośnie do zarzutów molestowania. Trump zrzucił winę na Clinton, wypominając przy okazji świeżą aferę. Ujawniono taśmy, na których wysoko postawiony pracownik sztabu Clinton przyznaje, że opłacali osoby obecne na wiecach kandydata republikanów, by siali niepokój i wątpliwości. Trump powiedział, że skarżące go kobiety „szukają sławy”, a on ich nie zna.

Clinton zarzuciła oponentowi, że nazywał kobiety w trakcie kampanii obrzydliwymi.

Trump odpowiadał:

Nikt nie ma więcej szacunku do kobiet niż ja!!!Clinton zniszczyła 33 tysiące mejli, przez lata kłamała przed narodem, Kongresem.

Trump wypominiał Clinton licznych wpływowych darczyńców Fundacji Clintonów. Wypominał, że niektórzy darczyńcy zdobywali zlecenia rządowe. Zarzut ten Clinton odparła, mówiąc, że jest dumna z pracy Fundacji. Podkreśliła przy tym m.in pomoc kobietom czy poszkodowanemu w trzęsieniu ziemi Haiti. Kandydatka demokratów zaatakowała Trumpa za to, ze nie płaci podatków federalnych. Miliarder rispotował:

Nie płaciłem podatków, bo mogłem ich nie płacić, tak jak robi to większość darczyńców Clinton. Mogłaś zmienić przepisy, kiedy byłaś senatorem – zaatakował kontrkandydatkę.

Trump oskarżył przy okazji media o korupcję i nieuczciwość; stwierdził, że „New York Times siedzi w kieszeni Clinton”.

Clinton była oburzona tą wypowiedzią:

Kiedy Trumpowi nie idzie po jego myśli, od razu oskarża oponentów o spisek. To niepokojące – od 240 lat mamy wolne, sprawiedliwe wybory. Trump poniża naszą demokrację, jestem oburzona jego postawą.

Wojna z ISIS i polityka zagraniczna 

W debacie pojawił się temat polityki zagranicznej ISIS – padło pytanie, czy wojska amerykańskie powinny walczyć z Państwem Islamskim.

Clinton:

Nie będę wspierać przerzutu amerykańskich wojsk do Iranu, to nie przyniesie krajowi korzyści i nie jest w naszym interesie. Musimy wywierać presję na Syrię. Musimy pilnować ISIS, ale poprzez użycie sił wywiadowczych.

Trump:

Clinton wyprowadziła wojska z USA. Iran powinien nam podziękować, że podejmujemy najgłupsze decyzje na świecie. Iran przejmie Irak, a my ich w tym pomogliśmy.

Clinton zarzuciła Trumpowi, że wspierał działania w Iraku. Podkreśliła konieczność zajęcia Mosulu, by przeniknąć do Syrii.

Po raz kolejny Donald Trump, w trakcie fragmentu rozmowy poświęconego sytaucji w Syrii i nalotów na Aleppo, obarczył Clinton o podejmowanie złych decyzji politycznych.

Trump:

Aleppo to tragedia humanitarna, ze względu na to, co robiła Hilary Clinton. Przeciwnik był chytrzejszy niż USA, dlatego w Aleppo mamy taką sytuację. Imigranci z Syrii są końmi trojańskimi, oni są zwolennikami ISIS – dodał.

Zadłużenie publiczne na najwyższym poziomie od wojny – co na to kandydaci?

Trup kolejny raz powtórzył swoje postulaty o stworzeniu dużej liczby miejsc pracy i „uczynieniu Ameryki znowu wielkiej”. Clinton zadeklarowała, że „nie dodaa ani centa do długu publicznego” i chce „zainwestować w nasze rodziny”.

Ostatnim poruszonym na debacie tematem gospodarczym było utrzymanie przywilejów socjalnych. Kandydaci odnosili się m.in do Obama Care. Trump otwarcie zadeklarował, że „Obama Care musi zniknąć”. Clinton obiecała, że jeśli zostanie prezydentem, pakiet socjalny wprowadzony przez poprzedniego przywódcę USA będzie dalej obowiązywać.

Na zakończenie każdy z kandydatów miał minutę na zachęcenie do głosoania na swoją kandydaturę.

Clinton powiedziała:

Zwracam się do wszystkich – będę wpierała rodziny, dzieci mam nadzieję, że dacie mi szansę być znakomitym prezydentem USA.

Trump powtórzył po raz kolejny:

Niech Ameryka znowu odzyska wielkość. Sprawię, ze Ameryka będzie znowu wielka.

Moim zdaniem debatę wygrała Clinton – była lepiej przygotowana merytorycznie, częściej się uśmiechała i rzadziej atakowała Trumpa, budując pozytywny przekaz. Wielkie brawa należą się także prowadzącemu –  pilnował obu kandydatów, zadawał szczegółowe pytania i był bezstronny. Trump w zasadzie powtarzał znane już postulaty i tezy, miał kilka okazji, by mocniej zaatakować Clinton (choćby w kwestii mejli czy ostatnio ujawnionych doniesień o podstawianiu przez sztab Clinton osób na wiecach Trumpa).

O tym, kto zostanie prezydentem USA, przekonamy się za niecałe 3 tygodnie – wybory 8 listopada.

Comments

comments

289
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...