Carl’s Jr. i potrójny burger

Redakcja PR - 08.08.2016
78

Jak przyciągnąć uwagę widzów za wszelką cenę?

Erotyka, piękne kobiety, zgrabne ciała sprzedają się jak ciepłe bułeczki – to nie jest żadne odkrycie. Twórcy reklam dwoją się i troją, aby zadowolić widza, przygotowują wiele długich godzin różne koncepcje kreacji. Chcą, aby były zabawne, wzruszające, ciekawe i piękne jednocześnie. A tak się po prostu nie da. Często twórcy za granicą stawiają na absurd. Reklamy są albo strasznie zabawne lub wręcz przeciwnie – wyciskają z nas litry łez. Dawno jednak nie widziałam reklamówki, z której seksapil aż wylewa się z ekranu, a przy tym nawet jest ciekawa. Moją ciekawość zaspokoił Carl’s Jr. i potrójny burger. 

Pierwszy szok

Przeżyłam go niemalże od razu. Myślę, że nie jest to odpowiednia reklama do oglądania dla starszych mężczyzn lub osób z problemami zdrowotnymi. Jak zwykle Amerykanie idą po całości. Tu nie ma kompromisów. Trzy piękne kobiety, które objadają się bekonem, sosem i w ostateczności burgerem to niecodzienny widok. Panie reprezentują popularny kanon piękna. Są to blondynki o bardzo (BARDZO) kobiecych kształtach, które chętnie pokazują na reklamie. Przez chwilę zastanawiałam się, czy to nie jest jakaś pomyłka, a może trafiłam na stronę dla dorosłych? Okazało się, że nie.

Gra słów

Na końcu jednak jedna z kobiet mówi: ,,Tak, tak. Wiem o czym myślisz. Daj spokój! On nazywa się ,,Bacon 3-Way Burger. Czego oczekiwałeś?”. Jeśli chodzi o nazwę, Amerykanie, mówiąc ,,three-way”, mogą mieć na myśli po prostu stosunek trzech osób (myślałam, że zabrzmi to delikatniej). Początkowo byłam zszokowana całą koncepcją tej reklamy. Szybko zrozumiałam, że to doskonały chwyt…

 

Elementy

Kiedy podzielimy reklamówkę na kilka części, szybko dojdziemy do wniosku, że to całkiem sprytna kreacja. Początkowy szok i przykucie uwagi przez kobiety wyjęte niczym z filmu dla dorosłych. Widz czeka na rozwój akcji, trochę dziwi się, może czasem brzydzi. Na koniec pani gasi nasz entuzjazm i widz czuje, że dostał w głowę patelnią. Myślę, że na naszym gruncie taka reklama, na pewno by się nie przyjęła. Już nawet nie chodzi o fakt, czy byłaby taka możliwość puszczenia tego typu klipu, ale o naszą mentalność.

Trochę luzu

Przeciwnicy tego typu koncepcji powiedzą, że to bezwstydna manipulacja widownią i mieszanie pornografii z reklamą. Wszyscy zgodzimy się jednak, że z zasady marketing jest manipulacją widza, na którą często sami się zgadzamy, prawda? Jeśli klikamy, że zgadzamy się na ,,politykę ciasteczek”, to powinniśmy sobie zdawać sprawę z faktu, iż za godzinę wyświetli nam się masa reklam stron, na których już byliśmy. Czy to nie jest manipulacja, na którą się zgadzamy? I choć przykład jest zupełnie inny, myślę, że mechanizm dość podobny. Ja traktuję tego reklamy z przymrużeniem oka i luzem. Może dlatego duża część polskich reklam tak bardzo nam przeszkadza w życiu codziennym?

 

Comments

comments

78
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...