Blisko co czwarty Polak śledzi w mediach wyniki badań opinii publicznej związane z polityką
Informacja Prasowa - 24.04.202630,4% Polaków interesuje się wszystkimi po trochu badaniami opinii publicznej, publikowanymi w mediach tradycyjnych, internetowych bądź social mediach
Tak mówią głównie kobiety. Dotyczy to zwłaszcza osób w wieku 55-64 lat. Z kolei 22,8% rodaków preferuje badania polityczne. Przeważnie tak twierdzą mężczyźni, w tym seniorzy. Ponadto 10,1% społeczeństwa wskazuje na badania naukowe, 9,8% – gospodarczo-ekonomiczne, 9,6% – społeczne, w tym światopoglądowe, 3,8% – specjalistyczne i branżowe, a 1% – inne niż wskazane przez autorów raportu.
Z raportu UCE RESEARCH i SYNO POLAND dowiadujemy się, które badania opinii publicznej, publikowane w mediach (tradycyjnych, internetowych bądź social mediach), najczęściej interesują Polaków. 30,4% respondentów wskazuje na wszystkie po trochu. Jak komentuje Łukasz Zieliński, współautor raportu z międzynarodowej firmy SYNO Poland, ekspert rynku analityczno-badawczego, ten wynik należy interpretować jako wyraźny sygnał zmiany sposobu konsumowania treści w dzisiejszym środowisku medialnym.
– Odbiorcy coraz rzadziej funkcjonują w ramach jednej, wąskiej specjalizacji tematycznej. Na co dzień poruszają się między różnymi obszarami informacji. Wynika to z charakteru współczesnych mediów, zwłaszcza internetu i mediów społecznościowych, gdzie treści są podawane w sposób dynamiczny, skrótowy i mieszany tematycznie. Typowy użytkownik natrafia na różne typy badań niejako przy okazji. To buduje u niego poczucie ogólnego zainteresowania, zamiast wyraźnej preferencji – mówi Łukasz Zieliński.
Jak podkreśla ekspert, z jednej strony taka postawa może ułatwiać dotarcie z przekazem, ponieważ odbiorcy nie zamykają się na określone kategorie treści i są bardziej otwarci na różne komunikaty. Z drugiej jednak strony utrudnia to budowanie głębszego zaangażowania, ponieważ uwaga odbiorcy jest rozproszona i krótkotrwała. – Trzeba o nią bardziej konkurować. To wymaga atrakcyjnego przedstawiania wyników badań – zwraca uwagę znawca rynku.
Wszystkie badania po trochu częściej interesują kobiety niż mężczyzn. – Kobiety są bardziej otwarte na różnorodne tematy. Mocniej zwracają uwagę zarówno na sprawy społeczne, zdrowotne, jaki i konsumenckie, które często pojawiają się w badaniach opinii publicznej. To sprzyja deklarowaniu szerokiego, a nie wyspecjalizowanego zainteresowania – wyjaśnia Łukasz Zieliński.
Ponadto ww. stanowisko zajmują głównie osoby w wieku 55-64 lat, z miesięcznym dochodem netto poniżej 1000 zł, a także z miast mających od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców. – Osoby w tym przedziale wiekowym z jednej strony mają już duże doświadczenie i wyrobione nawyki medialne, często związane z tradycyjnymi mediami, które oferują zróżnicowany przekaz. Z drugiej strony nadal pozostają aktywne zawodowo i społecznie, co zwiększa ich kontakt z różnymi tematami – analizuje ekspert z SYNO Poland.
Według autorów raportu, w przypadku osób o niższych dochodach można przypuszczać, że częściej korzystają one z ogólnodostępnych źródeł informacji, gdzie tematy nie są silnie wyspecjalizowane. Brak dostępu do płatnych, eksperckich treści lub mniejsza skłonność do poszukiwania ich może prowadzić do bardziej ogólnego odbioru badań. – Mieszkańcy średniej wielkości miast mają dostęp do szerokiej oferty medialnej, ale nie są jeszcze tak silnie sprofilowani pod względem zainteresowań jak osoby z największych aglomeracji. To sprzyja mniej wyspecjalizowanemu podejściu do treści – stwierdza Łukasz Zieliński.
Z raportu wychodzi też, że 22,8% ankietowanych wybiera badania polityczne. W ocenie analityków z UCE RESEARCH, wysoki poziom zainteresowania nimi wynika z kilku nakładających się czynników. Polityka jest jednym z najbardziej obecnych tematów w przestrzeni medialnej. Sondaże polityczne są regularnie publikowane, szeroko komentowane i bywają punktem wyjścia do debat publicznych. Często dochodzi też do ostrych i bardzo szeroko zakrojonych dyskusji w mediach społecznościowych, co z reguły jest mocno widoczne – nawet dla przeciętnego użytkownika internetu.
– Duża liczba publikowanych badań politycznych sprawia, że są one bardziej rozpoznawalne i łatwiej zapadają w pamięć odbiorców. To klasyczny mechanizm wzmacniania zainteresowania poprzez częstotliwość kontaktu. Natomiast opinie o nadmiarze sondaży nie muszą prowadzić do spadku zainteresowania nimi. Wręcz przeciwnie, mogą jeszcze bardziej zwiększać uwagę odbiorców, ponieważ wywołują dyskusje o wiarygodności badań i ich wpływie na opinię publiczną – uzupełnia współautor sondażu z SYNO Poland.
Na badania polityczne częściej wskazują mężczyźni niż kobiety. – Można to tłumaczyć większą deklaratywną skłonnością mężczyzn do śledzenia polityki i spraw publicznych. W wielu analizach częściej wskazują politykę jako obszar zainteresowań, co przekłada się również na odbiór sondaży – przypomina ekspert rynku analityczno-badawczego.
Ponadto interesują się badaniami politycznymi przede wszystkim osoby w wieku 75-80 lat, z miesięcznym dochodem netto w przedziale 7000-8999 zł, a także mieszkańcy wsi i miejscowości liczących do 5 tys. ludności. – Szczególnie wyraźna obecność seniorów wskazuje na silne zakorzenienie tej grupy w tradycyjnym modelu uczestnictwa w życiu publicznym. Dla tych osób polityka jest ważnym elementem rzeczywistości społecznej, a jednocześnie są one bardziej przywiązane do mediów tradycyjnych, gdzie sondaże polityczne są stale obecne – zaznacza Łukasz Zieliński.
Wyższe dochody mogą wiązać się z większym poczuciem wpływu na rzeczywistość oraz zainteresowaniem decyzjami politycznymi, które mają bezpośrednie przełożenie na gospodarkę, podatki czy stabilność ekonomiczną. – Z kolei mieszkańcy wsi i małych miejscowości często postrzegają politykę jako obszar bezpośrednio wpływający na ich codzienne życie. Decyzje dotyczące np. polityki społecznej, rolnictwa czy infrastruktury mają dla nich szczególne znaczenie – dodaje współautor raportu.
Z kolei 10,1% respondentów wskazuje na badania naukowe, 9,8% – gospodarczo-ekonomiczne, 9,6% – społeczne, w tym światopoglądowe, 3,8% – specjalistyczne i branżowe, a 1% – inne niż wskazane przez autorów badania. – Niski poziom zainteresowania badaniami naukowymi, ekonomicznymi, społecznymi czy branżowymi wynika przede wszystkim z ich mniejszej obecności w przestrzeni medialnej oraz wyższego poziomu złożoności. Są one rzadziej przedstawiane w sposób uproszczony i atrakcyjny dla szerokiego odbiorcy, co ogranicza ich zasięg – tłumaczy Łukasz Zieliński.
Natomiast 5,5% ankietowanych nie potrafi się określić w ww. zakresie. 4,5% w ogóle to nie interesuje, a 2,5% nie pamięta, na jakie badania może wskazać.
