Barbara Górska (BGCS): decyzja o założeniu własnej firmy była dla mnie naturalna

Redakcja PR - 20.12.2016
207

Rozmowa z Barbarą Górską, właścicielką firmy doradczej BGCS

Barbara Górska

Konsultantka ds. komunikacji, marketingu i PR, była dziennikarka, a także wieloletnia dyrektor konkursu EY Przedsiębiorca Roku, obecnie właścicielka firmy http://gorskacomms.pl/

Barbara Górska

Justyna Dąbrowska: Napisała Pani w jednym z tekstów na swoim blogu „Przedsiębiorcy nie są w stanie działać w próżni. Potrzebują mentorów i zaufanych przyjaciół.”. Kto był Pani mentorem?

Barbara Górska: Lista jest dość długa, więc wymienię tylko dwóch – i tak się składa, że obaj byli moimi szefami. Pierwszy to Andrzej Woyciechowski, twórca Radia ZET. Od Andrzeja, zarówno ja jak i moi koledzy, nauczyliśmy się dziennikarstwa. Odpowiedzialności za słowo, rzetelności i innych przykazań dziennikarskiego dekalogu, ale również medialnego warsztatu. Mówiąc krótko, paru przymiotów i umiejętności, które i dziś są na wagę złota jako dobro coraz rzadsze na rynku.


Drugi mentor, z innego kontekstu i innego okresu zawodowego, to Jacek Kędzior. Jacek zarządza EY Polska, firmą, w której przepracowałam 10 lat, ale poza praktyką polską, ma też pod sobą praktykę EY w 21 innych krajach Europy. Niewielu mamy w kraju menedżerów, którzy grają wiodącą rolę w międzynarodowych strukturach tzw. wielkiego biznesu. W przypadku Jacka niezwykłe jest jednak jeszcze jedno: to w jaki sposób łaczy karierę z byciem zaangażowanym tatą piątki dzieci. Jego motto, które sobie przywłaszczyłam, brzmi: „work-life balance to jest tak istotna w życiu rzecz, że nie warto jej delegować na frmę, trzeba o nią koniecznie zadbać samemu”.

JD: Dlaczego zdecydowała się Pani na założenie własnej firmy? Czy trudno było pani podjąć ten krok?

BG: Ta decyzja była dla mnie czymś bardzo naturalnym. Sporo pracowałam z przedsiębiorcami jeszcze jako menedżer i od pewnego momentu było dla mnie jasne, że sama też pójdę tą drogą. Interesuje mnie ta część wiedzy o przedsiębiorczości, którą nazwać można najogólniej „umiejętnościami miękkimi”. Postanowiłam pogłębić tę wiedzę empirycznie, powiedzmy, że jak lekarz eksperymentujący z nową szczepionką, którą aplikuje ją najpierw samemu sobie 🙂 Poza wszystkim, był to krok zgodny z trendami, bo świat moim zdaniem „idzie” w kierunku samozatrudnienia.

JD: Jak doświadczenie wyniesione z wielkich korporacji przekłada się na Pani codzienną prace we własnej firmie?

BG: Bardzo dużo czerpię z doświadczeń korporacyjnych. Co więcej, pracując ze start up’ami widzę jak dobrze funkcjonują te, których lider rozumie czym jest ład korporacyjny i umie wiedzę wyniesioną z korporacji wykorzystać w procesie budowania firmy. Zarówno w wielkiej organizacji biznesowej jak i w mirkoprzedsiębiorstwie ważne są takie umiejętności jak operacjonalizowanie procesów i nadawanie im struktury, myślenie strategiczne, delegowanie zadań, motywowanie współpracowników, stawianie w centrum uwagi klienta i jego potrzeb, efektywna komunikacja.

JD: Co stanowi największe wyzwanie w prowadzeniu firmy komunikacyjnej?

BG: Nadążanie za rozwojem technologii. Szybkie identyfikowanie nowych narzędzi i dostosowywanie do nich oferty. Rozwój komunikacji dzięki internetowi dramatycznie przyspiesza. To co wczoraj było niszowym eksperymentem, dziś jest mainstreamem. Trzeba wciąż gnać, uciekać do przodu.

JD: Czym na polskim rynku musi wyróżnić się dziś przedsiębiorca?

BG: Cechy wyróżniające dobrego przedsiębiorcę są uniwersalne. Powinien być charyzmatyczny jako lider, wizjonerski jako strateg i mieć zdolność podnoszenia się z upadków. Powinien być uczciwy, pracowity i nie bać się ryzyka. Operując na polskim rynku powinien być jeszcze bardziej odporny na przeciwności losu niż koledzy z innych rynków, bardziej przyjaznych twórcom firm.

JD: Jakie są według Pani wyznaczniki najlepszej agencji PR na rynku? Czym musi wyróżniać się taka firma?

BG: Zabrzmi to jak banał, ale moim zdaniem oddaje istotę rzeczy: dobra agencja PR to taka, która jest w stanie dogłębnie zrozumieć potrzebę klienta i elastycznie się do niej dostosować, oferując mu usługi „skrojone na miarę”, ale zarazem zaskakując kreatywnym podejściem i nie stroniąc od innowacji. Bez biurokratycznego zdęcia i z zachowaniem dobrej proporcji jakość/cena.

 

Comments

comments

207
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...