All you need is love – jak opowiedzieć historię w erze hejterów?

Informacja Prasowa - 12.06.2019
184

All you need is love - jak opowiedzieć historię w erze hejterów?

Największą siłą jest dobra historia – to słowa Tyriona Lannistera wypowiedziane w jednym z ostatnich odcinków kultowej Gry o tron. I choć ludzie od zawsze opowiadali sobie historie, to słowa te wyjątkowo pasują do obecnych trendów w marketingu. Tym razem przyglądamy się storytellingowi w najgorętszych reklamach napojów.

Trend, który nie przemija

W marketingu panują różne mody. Co chwila „przychodzą” nowe trendy. I tylko te naprawdę mocne są w stanie zagościć na stałe. To właśnie storytelling jest jednym z nich – od lat uznawany za jeden z najskuteczniejszych sposobów na zatrzymanie uwagi i wzbudzenie emocji u konsumenta. Dlatego marki na całym świecie podejmują niełatwe wyzwanie i tworzą historie porywające serca. Wszystko po to, aby być autentycznym. Dotyczy to nie tylko zdystansowanych „Igreków”, ale wręcz całego społeczeństwa znudzonego nachalnymi reklamami, które z każdej strony „biją po oczach”. Uwielbiamy za to historie. Mamy tą miłość zapisaną w DNA. To jest to, co do nas przemawia. Historie opowiedziane subtelnie i nieszablonowo mają ogromną moc. Takie kampanie opierają się na emocjach, a to pod ich wpływem zazwyczaj decydujemy się na zakup. To także świetne narzędzie, aby zbudować długofalową więź z konsumentem.

Dobra historia czyli jaka?

To właśnie odwoływanie się do emocji jest najważniejszym, ale zarazem najtrudniejszym elementem storytellingu. Wysiłek w tym przypadku opłaca się jednak wyjątkowo. Jeśli uda się sprawić, że konsument będzie utożsamiał się z bohaterem historii czy też zacznie przeżywać i dzielić się z innymi tym, co zobaczył, wówczas można mówić o sukcesie. Ale żeby to osiągnąć, nie można mówić o sobie. To dlatego produkt nie może być w centrum uwagi. Musi pojawiać się „przy okazji” jako dopełnienie chwili. Ważne przy tym, aby pamiętać, kim jest odbiorca. Nie bez powodu powstają analizy pokolenia X, Y czy Z. To właśnie dlatego marketerzy na całym świecie chcą dowiedzieć się, co inspiruje i porusza ludzi.

Historia z napojem w tle

Klasycznym przykładem marek stosujących storytellingu są napoje. Jest to przede wszystkim duży rynek, na którym jest olbrzymia konkurencja. To dlatego producenci tego segmentu bardzo często stawiają na reklamy video. W tym artykule pod lupę bierzemy najciekawsze naszym zdaniem reklamy napojów, w których bardzo ciekawie wykorzystano tworzenie historii.

Hello haters!

Jedną z reklam, która w ostatnim czasie skradła nasze serce jest kampania napoju Sprite. W spocie video marka odpowiada na zalewającą nas falę „hejtu” hasłem zaczerpniętym z legendarnego utworu The Beatles, „All you need is love”. Sprite stawia w spocie na wartość, jaką jest siła i autentyczność. To z nich bierze się moc, aby stawić czoła hejtowi i hejterom. To dlatego w reklamie nie biorą udziału zawodowi aktorzy, a zwykli – niezwykli ludzie, którzy ze względu na swoje pasje czy orientację stali się ofiarami przemocy słownej. Dzięki swojej wewnętrznej sile nie zrezygnowali ze sposobu życia – znają swoją wartość, ale i cenę bycia prawdziwym. Hasło kampanii brzmi „Hello haters”, a odpowiedzią na agresję jest miłość.

Coca-cola z półksiężycem

Kolejnym genialnym posunięciem było nawiązanie w norweskim spocie Coca-coli do muzułmańskiego Ramadanu. W ten sposób marka chciała oddać hołd różnorodności społeczeństwa oraz integracji. Samo wykorzystanie tego święta jest bardzo nietypowe, gdyż będąc symbolem postu i samoograniczania się, jest zaprzeczeniem większości przekazów marketingowych. W video możemy zobaczyć młodą kobietę – muzułmankę, która musi zmierzyć się na ulicy z nieprzyjaznymi spojrzeniami przechodniów. Historia kończy się jednak pozytywnie, ponieważ zostaje ona poczęstowana napojem przez drugą młodą kobietę. Obie czekają w milczeniu do zmierzchu, by wspólnie wypić Coca-colę. Spot kończy pojawienie się hasła: „To, co nas łączy, jest większe niż to, co nas dzieli”.

Tiger is back

Sporo ciekawego dzieje się też na polskim rynku. I trzeba o tym mówić. Tiger is back – spot video z udziałem rapera Abradab to reklama, po której obejrzeniu totalnie nas zamurowało. Oczywiście pozytywnie. Nie jest to co prawda klasyczny storytelling. Niemniej idealnie wpisuje się w trend sprzeciwu wobec standardowych, a może raczej pozerskich i hejterskich zachowań. Tym, co jest ważne są autentyczność, spontaniczność i życie pełne energii. W video zobaczyć możemy Dariusza Michalczewsksiego, którego pseudonim jest taki sam jak nazwa marki.

Wyjdź poza schemat

Bez względu na to czy dysponujesz małym czy wielkim budżetem. Czy promujesz giganta czy małą firmę – zawsze możesz stworzyć wyjątkową historię. Większość firm opisuje produkt i jego zalety. W storytellingu ważne jest natomiast to, aby opisać emocje, doświadczenia. Uchwycić ważne momenty. To właśnie recepta na wprowadzenie narracji do marketingu.

Comments

comments

184
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...