Agresywne zachowanie szefa

Andrzej Śmiech - 18.05.2016
58

Warto pamiętać, że agresja jest często reakcją organizmu na potencjalne zagrożenie lub uczucie bezsilności - Andrzej Śmiech

Agresywne zachowanie szefa

Spacerowałem wczoraj z przyjacielem ul. Nowy Świat i zobaczyłem ciekawą sytuację. Gość szedł z dogiem niemieckim, a z przeciwka spacerował inny gość z małym pieskiem – rasy mi nieznanej. Gdy zaczęli zbliżać się do siebie, ten mały piesek najpierw się naprężył, a potem zaczął ujadając, jak wściekły. Dog tylko zerknął na malca i poszedł dalej.

Sytuacja ta wywołała refleksję dotyczącą zachowań organizacyjnych. Rozmawiałem ostatnio o agresywnym zachowaniu szefa w biurze i potencjalnych, długoterminowych konsekwencjach dla całej grupy. Warto pamiętać, że agresja jest często reakcją organizmu na potencjalne zagrożenie lub uczucie bezsilności – zatem wynika z lęku. Rzadko kiedy postrzegamy osobę agresywną, jako zalęknioną, wystraszoną i bezsilną. Jest ona jak ten mały pies, który wystraszony – atakuje i robi wokół siebie wiele szumu. Duży pies, kroczy spokojnie i nie reaguje na takie zaczepki. Wie, że jego moc jest w nim i dlatego nie pozwala wyprowadzić się z równowagi. Wie, że zawsze sobie poradzi.

Zachowania agresywne wpisały się w codzienny krajobraz biznesowy. Wielu przełożonych uważa, że jest to najskuteczniejsza metoda egzekwowania zobowiązań. Ciekawe tylko, dlaczego stale muszą zachowywać się w ten sposób, a pracownicy przy kolejnym projekcie popełniają podobne błędy. Niewiele się zmienia.

Przyznam, że nie dotarłem do badań w psychologii społecznej, ani rozwojowej, które dowodziłyby długoterminowej skuteczności stosowania kar, poniżania, czy agresji na zmianę zachowań niepożądanych. Dają wprawdzie krótkoterminowy rezultat w postaci wymuszenia konkretnego działania. Jednak w długim terminie skutek jest wręcz przeciwny. Karcenie jedynie powoduje kompresję tego typu zachowań, a one muszą znaleźć ujście później. Nic dziwnego, że siłownie i bieganie są dziś tak popularne 😉

Okazuje się, że oddziaływanie, które ma szansę wprowadzić zmianę z zachowań niepożądanych w pożądane, to precyzyjne, szczere dowartościowanie, wtedy, gdy są ku temu powody.

Co zrobić, gdy ich nie ma? Zawsze wtedy warto przyłapać pracownika na tym, co robi dobrze i wtedy, go docenić. Nie chodzi tu o wielkie pochwały, ale o zauważenie zaangażowania i docenienie małych sukcesów. Tworzy się wtedy w zespole popyt na pochwałę szefa – w ten sposób zachowania pożądane wypierają te, których szef nie chce oglądać wśród swojej kadry. Działając w ten sposób, jest szansa by w dłuższej perspektywie zbudować długodystansowy zespół, który nie tylko realizuje cele organizacji, ale z własnej woli je przekracza.

A mały pies, no cóż, ten zawsze będzie kręcił się wokół własnego ogona i szukał obiektów, na których może wyładować swoje lęki i obawy w postaci agresywnych zachowań. Od takich piesków, trzymajmy się z daleka.

IMG_0780

Comments

comments

58
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...