Afera Volkswagena; czy zaszkodziła koncernowi?

Jerzy Ciszewski - 13.11.2015
287

Afera spalinowa z firmą Volkswagen na czele jest ostatnio jedną z największych wpadek wizerunkowych i finansowych.

Jak podaje BBC, III kwartał był dla koncernu szczególnie trudny ze względu na stratę aż 2,52 mld euro. Szczegóły dotyczące strat i liczb opisał również Forbes. Firma zapowiada naprawę wadliwych aut. Rozpaczliwe ratowanie wizerunku czy troska o dobro klienta? W końcu niemieckie auta miały nie odstawać od innych, niezawodnych konstrukcji, którymi szczycą się na całym świecie.

Nie jest to jedyna afera samochodowa, która miała miejsce w ostatnich kilku latach. Z problemami zmagała się również Toyota. Zacinanie się pedału gazu niestety miało ogromne konsekwencje dla firmy. Miliony aut poddano naprawie, odnotowując przy tym ogromne straty pieniężne. Na domiar złego, prezydent USA nakazał firmie wstrzymanie produkcji modeli, w których jest ryzyko wystąpienia problemów z pedałami gazu. Mimo wszystko, koncern nadal jest jednym ze światowych gigantów samochodowych.

Problemy jednak nie skończyły się wraz z wyciszeniem afery. Prezes przeprasza, wyjaśnia, ale po jakimś czasie znów wizerunek Toyoty zaczyna się chwiać. Nowa szefowa komunikacji firmy postanowiła (nie)umyślnie poddać próbie stabilność obrazu koncernu na świecie. Prezes musi kolejny raz składać przeprosiny, tym razem z powodu przemytu nielegalnych leków przez wspomnianą Julie Hamp. Na szczęście, niemal od razu złożyła rezygnację. Jest to szansa na podniesienie się Toyoty z wizerunkowej klęski.

Wracając do bohatera artykułu, Volkswagen szybko reaguje, czego efektem jest pieniężne zadośćuczynienie strat właścicieli aut z wadliwym oprogramowaniem, a także rabaty dla nowych aut w Stanach Zjednoczonych. W Szwajcarii jednak wycofano sprzedaż wadliwych aut, we Francji i Włoszech czyhają tylko na klientów Volkswagena. Sytuacja dotknie też prawdopodobnie Polskę, ponieważ to w Polkowicach produkowane są silniki diesla.

Jako światowy lider w produkcji samochodów, Volkswagen ma wiele do stracenia. Pomimo odłożonej sumy aż 6,5 miliarda dolarów na pokrycie napraw, szacuje się, że kwota ta nie wystarczy na pokrycie wszystkich zabiegów, co może mieć kolosalne skutki dla koncernu. Kryzys odbił się na akcjach, których cena w kryzysowym momencie spadła do nieco ponad 100 euro, podczas gdy w kwietniu (najlepszym okresie) cena akcji oscylowała wokół niemal 250 euro.

Polska uwielbia niemieckie słodycze, środki czystości i oczywiście samochody. Niemcy zapewnili sobie nie tylko u nas, ale i na całym świecie wizerunek dokładnych, niezawodnych specjalistów w wielu dziedzinach. Czy to wystarczy?

Comments

comments

287
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...