3 zasady wspólne dla sportowców i PR-owców

Redakcja PR - 22.08.2016
51

3 zasady wspólne dla uczestników Igrzysk Olimpijskich i specjalistów PR

W związku z Igrzyskami Olimpijskimi w zagranicznych mediach często można było usłyszeć sformułowanie „PR”. W przypadku sportowców te dwie litery wyrażają osobisty rekord („personal record”), który jest urzeczywistnieniem ich ciężkiej pracy, poświęcenia i wytrwałości. To symbol osobistego triumfu w rywalizacji z samym sobą.

W świecie komunikacji, „PR” to skrót od public relations. Te dwa wyrażenia (należące do dwóch różnych światów) znaczeniowo różnią się od siebie, ale niosą za sobą pewne wspólne wartości, które przyświecają sportowcom i PR-owcom.

Siedziby agencji PR nie przypominają basenów czy torów wyścigowych, na których startują uczestnicy Igrzysk Olimpijskich, ale ciężka praca wewnątrz biurowych czterech ścianach, która kończy się sukcesem, jest jak bicie życiowego rekordu i zdobycie olimpijskiego złota.

Poniżej znajdują się trzy zasady działania wspólne dla sportowców i specjalistów public relations:

  1. Praktyka czyni mistrza.

Podobnie jak sportowcy trenują każdego dnia powtarzając ciągle te same ćwiczenia, żeby dojść do perfekcji, tak specjaliści ds. PR również codziennie trenują te same działania.

W biurze mamy zasadę, że nic nie zostaje wysłane do klienta, zanim nie przeczytają tego co najmniej dwie osoby. Chodzi zarówno o informacje prasowe, jak i wszystkie komunikaty publikowane w mediach społecznościowych. Chcemy mieć pewność, że każdy wysłany materiał został sprawdzony przez osoby pracujące na różnych szczeblach np. przez stażystę, managera, a dopiero następnie przez klienta.

Nie istnieje żadne zbyt mało istotne zadanie. Każdy powinien umieć stworzyć np. bazę mediów, ponieważ jest to jedna z podstawowych umiejętności, jaką trzeba nabyć, aby stać się specjalistą ds. PR. Dlatego też należy ciągle ćwiczyć nawet te wydawałoby się banalne zadania.

  1. Ustanawianie celów.

Sportowcy rozplanowują sobie cele, zarówno te mniejsze – np. zrealizowanie treningu danego dnia, jak i te większe, czyli np. zdobycie olimpijskiego złota. Wyznaczenie celów i wypracowanie strategii działania ułatwiają im pobijanie swoich kolejnych życiowych rekordów.

W świecie PR-u ustala się natomiast cele osobiste (agencyjne) oraz cele istotne dla klienta. To może być np. opublikowanie materiału prasowego w ogólnokrajowym piśmie, zorganizowanie wywiadu telewizyjnego czy nawiązanie współpracy z kolejnym klientem. Ustanawianie celów, a następnie wprowadzanie ich w życie, pomagają w realizacji założonej strategii.

Zarówno sportowcy, jak i PR-owcy ustanawiają sobie cele, mają określone deadline’y, w jakich chcą lub muszą je osiągnąć oraz monitorują swoje postępy.

  1. W drużynie nie ma „ja”.

Na Igrzyskach Olimpijskich wszyscy sportowcy chcą zdobyć złoty medal dla siebie, ale i dla swojego kraju. Pot, determinacja i łzy szczęścia na podium są częścią czegoś większego – narodowej dumy.

Chociaż osobisty, życiowy rekord należy do konkretnego sportowca, to widoczne jest wsparcie, dodawanie sobie otuchy i jedność między członkami tej samej drużyny narodowej.

Takie samo zaangażowanie w pracę zespołową widać w zespołach specjalistów PR. Indywidualny sukces jest zwycięstwem całej drużyny. Możemy dopingować się nawzajem (choć być może bez flag i okrzyków) i pomagać sobie w miarę możliwości. PR-owcy są drużyną, która walczy razem w imię osiągnięcia wspólnego celu.

Sportowcom i specjalistom z branży PR przyświecają te same wartości. Zarówno jedni, jak i drudzy ciężko trenują, wyznaczają sobie cele i pracują w zespołach, aby pobijać własne rekordy i jednocześnie osiągać sukcesy dla całej drużyny.

Niech rekordy pobijane przez sportowców na Igrzyskach Olimpijskich będą dla nas inspiracją i przypominają nam, że za każdym sformułowaniem „PR” kryją się wartości, które warto wcielić do swojego codziennego życia i pracy.

Tekst pochodzi z serwisu PRDaily.com: http://www.prdaily.com/Main/Articles/21260.aspx

Tłumaczenie: Paulina Krukowska

Comments

comments

51
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...